Rynek nieruchomości załamał się, gdy wybuchł kryzys w 2008 roku; ceny domów nadal spadają, a to spowalnia amerykańską gospodarkę. Nadchodzą ciężkie czasy - pisze 3 czerwca magazyn "Foreign Affairs" na swoich stronach internetowych.Rynek przeżywa swój najtrudniejszy okres w powojennej historii USA. Trzy skutki spadających cen nieruchomości blokują ożywienie w amerykańskiej gospodarce - pisze "Foreign Affairs", komentując najnowsze dane z rynku nieruchomości i pracy.Coraz więcej osób nie jest w stanie spłacić swoich kredytów hipotecznych - nikt nie chce kupić ich domów za porównywalne do tych, które wyłożyli obecni właściciele.
if(typeof isSrd05=="undefined"){NPB("005");}
if (NJB("srodtekst") && typeof isSrd05=="undefined"){document.getElementById("rekSrd05").style.display="block";var isSrd05=true;}Niewypłacalność kredytobiorców szkodzi bankom; ich rachunek strat i zysków zmusza je do ograniczania pożyczek udzielanych nowym przedsiębiorstwom.Impas w nieruchomościach ogranicza też mobilność ludzi szukających pracy, ponieważ rodzina, której
nieumywakin woda utleniona wartość domu spadła dramatycznie, nie będzie skłonna zrealizować tej straty sprzedając dom "na pniu", po to by wyjechać i szukać zatrudnienia.Szczególnie zaś ważne jest to - pisze "Foreign Affairs", że spadek wartości domów sprawił, iż amerykańskie rodziny czują się biedniejsze i ograniczają w związku z tym wydatki. Spada konsumpcja.Po wszystkich powojennych kryzysach gospodarczych objawy ożywienia zachęcały Amerykanów do robienia zakupów i to właśnie zaufanie konsumentów było paliwem napędzającym po-kryzysowe gospodarki - przypomina "Foreign Affairs" - Dzięki rosnącej konsumpcji rosły zyski przedsiębiorstw i mnożyły się miejsca pracy.Wyjątkowo pesymistyczne dane na temat kondycji amerykańskiej gospodarki, jakie opublikowano na początku czerwca tłumaczą też inne względy: trzęsienie ziemi i widmo katastrofy nuklearnej w Japonii, które przerwały łańcuch dostaw, spowodowały spowolnienie produkcji i spadek zatrudnienia.Gwałtowny wzrost cen paliw skłonił Amerykanów do jeszcze bardziej radykalnego ograniczenia wydatków, co uderzyło w sektor turystyczny i rozrywkowy, gdzie znowu zaczęto zwalniać pracowników.Stopa bezrobocia w w maju wyniosła 9,1 proc., wobec 9,0 proc. w kwietniu - podał Departament Pracy. Analitycy ankietowani przez agencję Bloomberg spodziewali się w kwietniu stopy bezrobocia w USA na poziomie 8,9 proc. W maju mocno spadła również aktywność przemysłowa w USA.Ekonomiści oceniają, że słabe dane z rynku w pracy wskazują na spowolnienie ożywienia gospodarczego w Stanach Zjednoczonych. Okres słabości powinien mieć jednak tylko tymczasowy charakter - pisze Bloomberg.A w szerszej perspektywie - zwraca uwagę "Foreign Affairs" - trzeba wziąć pod uwagę, że próby ograniczenia wydatków państwa, przy jednoczesnej presji na zwiększenie konsumpcji amerykańskich gospodarstw i przy niskich cenach nieruchomości grożą nadejściem ciężkich czasów. Opublikowane niedawno złe raporty na temat rynku pracy w USA mogą nie być ostatnie - ostrzega "Foreign Affairs".(mz)
Źródło:
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Ceny-nieruchomosci-w-USA-spadaja-Kryzys-wciaz-trwa,wid,13475075,wiadomosc.html
Komentarzy: 3
Tradycyjny czarny garnitur, stanowiący jedynie tło dla wymyślnej kreacji Panny Młodej, odchodzi do lamusa Pan Młody powinien być równie szykowny jak jego przyszła małżonka
Filipi
- Nie wystarczy domaga